Czy naganiacze są też w Polsce?

Najczęściej wygląda to tak. Ledwie wystawiamy nogę z autobusu czy pociągu, a już otacza nas zgraja naganiaczy. Każdy proponuje jakieś lokum i transport do niego. Oczywiście są oni na procencie otrzymywanym od właściciela hotelu. W różnych krajach nachalność naciągaczy jest mniejsza lub większa. Najtrudniej dla nas chyba było w Indiach. W Jaisalmer wojsko i policja odgrodziły kordonem turystów od naganiaczy. Często zastanawiamy się nad tym, jak to jest w Polsce, kiedy obcojęzyczny turysta pojawia się na dworcu czy przystanku autobusowym. Odpowiedzi udziela nam samo życie. Po 14 miesiącach podróży kupujemy bilety do Sopotu na dworcu kolejowym w Warszawie. Jest listopad. Zimno, mgliście, ponuro. My opaleni, wychudzeni, odziani we wszystkie możliwe ubrania, które znaleźliśmy w naszych plecakach, włącznie z czapkami peruwiańskimi czekamy na pociąg. Nagle do Włodka podchodzi czarnoskóry mężczyzna, zupełnie jak z filmu Machulskiego, w prochowcu i kapeluszu, i bez najmniejszego wahania odzywa się po hiszpańsku:

-”Tengo una habitacion muy barata y bonita para ustedes”. (Mam dla was ładne i tanie zakwaterowanie)

Włodek chyba bardziej odruchowo niż specjalnie odpowieda mu w tym samym języku:

-”No buscamos ninguna habitacion. Regresamos a la casa”. (Nie szukamy żadnego zakwaterowania. Wracamy do domu)

-”A la casa?” (Do domu?) – dziwi się nasz rozmówca.

Zaczynają sobie wyjaśniać, kto jest kim. Czarnoskóry pan okazuje się być Kubańczykiem, który kiedyś przyjechał na studia w Polsce, ożenił się z Polką i na Kube już nie wrócił. Kiedy tak sobie gawędzą, podchodzi do nich Polak, który szarpie Kubańczyka za rękę: „Ej, Powiedz im, powiedz im, że mam mieszkanie, bardzo tanie, wynajmę, no powiedz”.

-”Proszę pana”,- odzywam się najczystszą polszczyzną – „proszę pana, my jesteśmy Polakami i wracamy do domu, nie potrzebujemy żadnego mieszkania na wynajem”.

Ku mojemu zdumieniu, muszę to zdanie powtórzyć wielokrotnie, zanim dociera do niego, że jesteśmy Polakami, a ja mówię do niego po polsku, a nie po hiszpańsku.