Tag: Indie
-
Orcha, rok 2000
Tym razem sami załatwiamy nocleg w Orcha. Bez żadnego pośrednictwa. Żadnych naganiaczy. Przecież potrafimy sami:) Ostatecznie przypomina to jakiś kafkowski koszmar. Telefon podany w przewodniku Lonely Planet jest…
-
Taj Majal – orzeł czy reszka?
Pijemy poranną herbatę na tarasie jednej z wielu ‘top-roof’ restauracyjek w pobliżu mauzoleum Taj Majal, targani różnymi myślami. I to wcale nie typu, że budowa tego miejsca okupiona…
-
Ale twój Bóg to widzi
W Bombaju łapiemy taksówkę na stację kolejową. Drogę dobrze znamy. Nie raz ją już przemierzyliśmy zarówno pieszo jak i różnego rodzaju pojazdami. Przezornie wybieramy taksówkę z działającym licznikiem…
-
Bardziej papiescy niż sam papież
W naszym przewodniku po Indiach jest taki rozdział: Przekręty (Spams). Studiuję go z zapałem. Jestem zafascynowana, na ile sposobów da się nas naciągnąć. Niewiarygodne! W pamięci ciągle mi…
-
Gorzej już nie będzie
Jestem bliska histerii. Na samą myśl, że miałabym opuścić bezpieczne ściany taniego hoteliku w Varanasi cierpnie mi skóra. Koczujący rikszarze przed wejściem rzucają się na mnie, kiedy tylko…
-
Przepraszam, czy to już granica?
Szarym świtem, w Sounali, niedaleko granicy nepalsko- indyjskiej wysadzono nas z autobusu przed jakimś hotelikiem z lakoniczną informacją: Tam się dowiadujcie. Wyrywamy z głębokiego snu chłopaczka skulonego w…
-
Tygrys
W Kipplingowskiej dżungli, Parku Narodowego Kanha, jesteśmy o świcie. Trochę jeszcze zaspani i okutani we wszystko, co tylko możliwe szczękając zębami z zimna pakujemy się do rozklekotanej terenówki.…
