Singapur
-
Singapur – Jakarta (17 maja 2001)
Jakoś nie żal opuszczać nam Singapuru. Rano jak zwykle Internet, a potem na lotnisko, gdzie mając trochę czasu, próbujemy przesunąć bilety do Los Angeles. Bardzo miły pracownik Singapore…
-
Singapur (16 maja 2001)
Dzisiaj mamy kryzys. Przede wszystkim Włodek wczoraj w łazience znalazł srebrne pierścionki. Ich właścicielem okazuje się przemiły człowiek mieszkający na stałe na Bali. Kiedy słyszy, że planujemy przedłużenie…
-
Singapur (15 maja 2001)
Lot mamy niezwykle przyjemny. Przede wszystkim niewiele ludzi – mamy dla siebie aż cztery miejsca. Ja z przejęciem oglądam wszystkie romansidła na wideo, a Włodek gra w gry…
