Gwatemala
-
Flores – Belize City – Caye Caulker (26 czerwca 2001)
Pobudka jak zwykle o 4:20. I autobusem do granicy. Po jakichś 80 km kończy się droga asfaltowa i jedziemy żwirowką. Po drodze do autobusu wskakują cinkciarze i wymieniają…
-
Tikal (25 czerwca 2001)
I znowu budzik dzwoni o 4:30 rano. Z obłędem w oczach chwytamy swoje bambetle i pędzimy do autobusu. W drodze do Tikal wszyscy przysypiają. W jednej z pasażerek…
-
Guatemala City – Santa Elena – Flores (24 czerwca 2001)
Wczesnym rankiem piszemy karteczkę pożegnalną dla naszych gospodarzy, popijamy herbatę i mkniemy, czujnie się rozglądając dookoła, na przystanek autobusowy. Niedziela – puste ulice, gdzieniegdzie tylko jacyś żebracy i…
-
Antigua – Guatemala City (23 czerwca 2001)
Ostatni dzień w szkole. Pożegnanie z nauczycielami. Włodek ostatniego dnia dostał zastępstwo i był z nowego nauczyciela (byłego alkoholika też wyciągniętego z nałogu przez kościół) bardzo zadowolony. „Zupełnie…
-
Antigua (22 czerwca 2001)
Po szkole wybieramy się do San Felipe. To taka mała wioseczka niedaleko Antigua. Na słupach rozwieszone plakaty z podobiznami bandytów i kolumna samochodów z miss lokalnej szkoły. Dostajemy…
-
Antigua (21 czerwca 2001)
Czuję się już lepiej – przynajmniej mogę przespać całą noc. Znowu spacer po mieście. Miasto pełne jest wojska – cały czas trwa histeria. Ciarki przechodzą nam po plecach.…
-
Antigua (20 czerwca 2001)
Znajdujemy uroczą kafejkę i tam przy kawie i herbacie i przepysznych ciasteczkach wkuwamy nowe słówka i odrabiamy pracę domową. A później 6 godzin w szkole i znowu kolacja.…
-
Antigua (19 czerwca 2001)
Noc jest potworna. Pokoik, który dostaliśmy, jest bez okna, drzwi się nie zamykają, toaleta pozostawia wiele do życzenia. Tyle że rodzina miła. Trudno się co prawda zorientować, ile…
-
Guatemala City – Antigua (18 czerwca 2001)
Wysiadamy z samolotu o 5:30 rano z duszą na ramieniu. Czy nas zawrócą? Przede wszystkim wzbudzamy zainteresowanie. Polacy – hmmmm – takich tu dawno nie było. I co…
