Obserwowanie u progu XXI wieku, podczas podróży dookoła świata, kształtującej się właśnie eGospodarki wydawało się być fajnym pomysłem. Tak powstał cykl felietonów „Miejsca, do których nie zagląda e-świat” – publikowany na bieżąco, w trakcie podróży, na łamach renomowanego, branżowego tygodnika „Computerworld”.
Po latach część z tych felietonów i wiele poczynionych obserwacji nadal zachowało swoją „świeżość”. Poniżej zamieszczam ten subiektywny wybór „aktualności”.
Miejsca, do których nie zagląda e-świat.
-
Prolog: świat z bitów i marzeń
Mieszkam w Gdyni – jednym z symboli Polski międzywojennej. Kiedy czasami pomyślę, czym była wtedy dla kraju inwestycja w ten port i w to miasto, to nachodzi mnie żal, że nie ma dzisiaj drugiego takiego Eugeniusza Kwiatkowskiego. Kogoś, kto miałby pomysł na skuteczne wsparcie rozwijającej się u nas e-gospodarki i potrafiłby go… czytaj dalej
-
Sztuka handlowania
Do ciekawych osobliwości handlowania przez Internet należy rezerwacja hotelu w Kathmandu. Na każdej stronie takiego hotelu znajdziesz oficjalny cennik pokoi. Zgodnie z regułami e-handlowania dla tych, którzy dokonają e-rezerwacji, jest zapewniana specjalna zniżka 10-15%. Jeśli podejmiesz się trudu negocjowania poprzez e-mail, możesz uzyskać upust 20-25%. Tak więc… czytaj dalej
-
Pieniądze turysty
Będąc w Kathmandu prędzej czy później trafia się do Thamelu, dzielnicy turystów. Kawa kosztuje tu ok. 25 rupii, co mniej więcej wynosi 35 centów. Wystarczy odejść trochę w bok i zajrzeć do którejś z czysto nepalskich dzielnic i już mamy kawę w cenie 5 rupii. Jednak mało który turysta odważy się… czytaj dalej
-
Medycyna w plecaku
Mount Everest jest dzisiaj całkiem nieźle okiełznany. Może wejść na niego niemalże każdy. Każdy, kto ma pieniądze. Himalaiści – przynajmniej część z nich – utworzyli lukratywny dla siebie interes w postaci ekspedycji organizowanych na życzenie. Starcie się z siłami natury i własnymi ograniczeniami pociąga coraz większe rzesze ludzi. Podejrzewam,… czytaj dalej
-
Trzeci biegun
Tutaj wszyscy noszą wszystko na plecach. Dźwigają dzieci, kobiety, staruszkowie i mężczyźni. Muła można obciążyć 40 kilogramami. Jak pójdzie pod górę, mając nawet i 60-kilogramowy ciężar. Dobry porter niesie na plecach grubo powyżej 60 kilogramów. Przepaska na czole podtrzymuje ciężar spoczywający na plecach, a w nim, w ratanowych koszach można… czytaj dalej
-
Inny wymiar motoryzacji
Przejażdżka samochodem jest tutaj bez wątpienia istotnym doświadczeniem. Zbliżamy się do zakrętu. Słychać klakson – to ostrzeżenie dla tych, którzy kryją się za rogiem. Będziemy wyprzedzać. Słychać klakson – wyprzedzany musi zjechać na bok, żeby obok siebie zmieściły się dwa pojazdy. Z naprzeciwka coś pędzi prosto… czytaj dalej
-
Drewniany interes
Varanasi, najświętsze z hinduskich miast, jest tak stare, że – jak mawiają sami Hindusi – kiedy zakładano Rzym, ono już było żywą historią świata. Dziś milionowa aglomeracja, w nietypowy sposób dla miast leżących nad rzeką, rozłożyła się tylko na lewym brzegu Gangesu. Prawy, obłożony mułem naniesionym przez… czytaj dalej
-
Kwestia interfejsu
Małżeństwo w Indiach jest wciąż bardziej przedmiotem negocjacji między zainteresowanymi połączeniem się rodzinami niż wynikiem uczucia między przyszłymi małżonkami. Wykształcenie i urok osobisty pana młodego oraz pozycja społeczna jego rodziny decydują o liczbie kandydatek oferujących mu swoje wdzięki. czytaj dalej
-
Wirtualny jarmark
Pełnia księżyca przypadająca na początku listopada ściąga co roku do Puskhar w Rajasthanie tysiące pielgrzymów i handlarzy. Ci pierwsi przyjeżdżają, by odbyć rytualną kąpiel w jeziorze otoczonym przez niezliczone świątynie. Ci drudzy przyprowadzają tu swoje wielbłądy, by je korzystnie sprzedać. Chodząc brzegiem jeziora, można zobaczyć siedzących wokół ognisk… czytaj dalej
-
Wolność i komercja
Nieopodal fortu Aguada, który zamyka od południa plaże północnego Goa, nad brzegiem morza leży wspaniała rezydencja. Należąca do jednego z bombajskich biznesmenów, otoczona murem i chroniona przez prywatną straż, stanowi doskonalą scenerię dla hollywoodzkich filmów, których ekipy są tutaj częstszymi gośćmi niż jej właściciel. Kilkaset metrów dalej… czytaj dalej
-
Komputerowo wspomagana biurokracja
Siedzę sobie w jednej z kafejek internetowych. Wprowadziłem właśnie 10-cyfrowy numer mojego biletu i czekam na odpowiedź serwera indyjskich kolei. Niestety, od tygodnia status bez zmian: „WL/1 i WL/2”.Właściciel kafejki, widząc moją zmartwioną minę, pociesza: „Nie martw się, jutro na pewno będzie potwierdzony”. Wyciąga z szuflady plik swoich biletów. „Patrz,… czytaj dalej
-
Niektóre z konsekwencji elektronizacji informacji
Bambusowy las, przez który prowadzi droga, przepuszcza ledwie parę promyków słońca. Potężne, liściaste drzewa są schronieniem dla baraszkujących małp. Przez gęste, niskie krzewy przedzierają się tutejsze odmiany saren i jeleni. Po łąkach i po stepie przechadzają się gromady pawi. Przemierzamy jeepem dziesiątki kilometrów, zaglądając w przeróżne zakamarki i zakątki,… czytaj dalej
POLECAMY
-
W szkołach o tym nie uczą
W kuchni na lodówce poprzyczepiane są różne złote myśli. Spisane w formie aforyzmów myśli Matki Teresy z Kalkuty. Ujęte w jedenaście porad doświadczenie życiowe Billa Gatesa. czytaj dalej
-
Smaczny problem
Siedzimy sobie na huśtawce nad brzegiem morza. Spoglądamy na kolejnych turystów przyjeżdżających na wyspę. Raz dziennie, późnym popołudniem, niewielki stateczek przywozi około pięćdziesięciu osób. Nie dopływa do brzegu. Zatrzymuje się… czytaj dalej
-
Iluzja i rzeczywistość
Z lotu ptaka kształt wyspy przypomina literę H. Podłużne, skaliste brzegi są trudno dostępne. Całe życie skupia się więc na krótkim i wąskim przesmyku. Tu przybijają łodzie, tu znajduje się większość… czytaj dalej
-
Wiek Azji
Przypominamy sobie dzieciaki z Siam Reap. 5-7-letnie szkraby pomagające rodzicom w prowadzeniu restauracji prowadziły z nami po angielsku regularną dyskusję. Kiedy jeden z nich przeszedł na hiszpański, byliśmy trochę zaskoczeni. czytaj dalej
-
Kwestia interfejsu
Małżeństwo w Indiach jest wciąż bardziej przedmiotem negocjacji między zainteresowanymi połączeniem się rodzinami niż wynikiem uczucia między przyszłymi małżonkami. Wykształcenie i urok osobisty pana młodego oraz pozycja społeczna jego rodziny decydują o liczbie… czytaj dalej
-
Medycyna w plecaku
Mount Everest jest dzisiaj całkiem nieźle okiełznany. Może wejść na niego niemalże każdy. Każdy, kto ma pieniądze. Himalaiści – przynajmniej część z nich – utworzyli lukratywny dla siebie interes w postaci ekspedycji… czytaj dalej
