Koh Lipe
-
Koh Lipe – Bangkok (21 lutego 2001)
Droga powrotna na ląd jest prawie taka sama jak poprzednio. Z tą tylko różnicą, że pogoda jest idealna i nie musimy chować się za wyspami przed potężnym wiatrem.…
-
Koh Lipe (20 lutego 2001)
To już nasz ostatni dzień wakacji od wakacji. Nadal nie mamy żadnych kłopotów żołądkowych. Jednak lekarz z Indii miał rację – możemy jeść już wszystko. Siedzimy na tarasie…
-
Koh Lipe (19 lutego 2001)
Jeszcze raz niech żyją wakacje. Plaża, woda, plaża, woda…
-
Koh Lipe (18 lutego 2001)
I znowu za nami jeden z tych słodkich poranków w łóżku. A potem śniadanie i nasze ambitne plany zwiedzenia drugiej części wyspy kończą się przy stoliku, przy herbacie…
-
Koh Lipe (17 lutego 2001)
Dziś nurkowanie. Zdecydowaliśmy się na Jima. To ciekawe – mając do wyboru dive mastera Taja i Amerykanina, wybieramy oczywiście… Amerykanina. Jim jest przesympatyczny – długi, nieporadny, krótkowzroczny i…
-
Koh Lipe (16 lutego 2001)
Jak to miło jest być na wakacjach. Siedzimy na zadaszonym tarasie, jemy pyszne śniadanie i przyglądamy się małpie. Walczy ze sznurkiem, z którego chyba postanowiła zrobić sobie huśtawkę.…
