Kuta

  • Kuta (13 czerwca 2001)

    I znowu jak każdy ostatni dzień w danym kraju – mnóstwo spraw organizacyjnych. Internet, fryzjer, wydawanie ostatnich pieniędzy w salonie gier komputerowych, planowanie pobytu w Stanach. Aż trudno…

    czytaj dalej

  • Kuta (12 czerwca 2001)

    Przyjazd na Bali to szok. Znowu cywilizacja i wielkie resorty. I znowu jesteśmy turystami, z których trzeba zdzrzeć tyle pieniędzy, ile się tylko da. Odkrywam doskonałą metodę na…

    czytaj dalej

  • Kuta – Maumere (26 maja 2001)

    Jakimś cudem, bo na pewno nie za sprawą panienki sprzedającej bilety, udaje się nam kupić bezpośredni bilet do Maumere (Flores). Rozstajemy się z Tamsin, pakujemy i do portu.…

    czytaj dalej

  • Kuta – Ubud – Kuta (25 maja 2001)

    W naszych ambitnych planach było dotarcie do wulkanu o świcie. Niestety docieramy dopiero koło 12:00. Droga, którą jedziemy, jest przeokropna – w zasadzie to chyba już nawet nie…

    czytaj dalej

  • Kuta – Ubud – Kuta (24 maja 2001)

    Rano spotykamy się z Tamsin. Ostatnio widzieliśmy się 7 miesięcy temu i nasze drogi ponownie się skrzyżowały. Włodek już zdążył wynająć samochód. Najpierw jedziemy do Tanah Lot –…

    czytaj dalej

  • Kuta (23 maja 2001)

    Ostawione Bali nie sprawia na nas wielkiego wrażenia. Kuta jest bardzo turystycznym miasteczkiem. I w tym miasteczku musimy znaleźć interesujące nas bilety na przejazdy i wynegocjować odpowiednie ceny.…

    czytaj dalej