Stany Zjednoczone
-
Idaho Falls – Teton National Park – Salt Lake City (28 sierpnia 2001)
Jakoś tak nam dziwnie wyjeżdżać. Marilyn żegnając nas mówi: „Jakoś tak mi dziwnie, kiedy pomyślę, że jak jutro wstanę, to was nie zobaczę”. Nam też jest smutno, ale…
-
Idaho Falls (27 sierpnia 2001)
To taki dzień na odpoczynek. Wybieramy się na spacer z Marilyn do wodospadów w Idaho. Odpoczywamy i leniuchujemy. Wieczorem przychodzą goście zaproszeni przez Marilyn i Steve’a, którzy chcą…
-
Idaho Falls – Leadore (26 sierpnia 2001)
Steve, człowiek, o którym samym można byłoby napisać fascynującą książkę, proponuje nam wycieczkę po okolicy oraz wyprawę po pustyni na koniach. Z jednej strony brzmi to świetnie, ale…
-
Yellowstone (25 sierpnia 2001)
W Yosemite było zimno, ale tu jest więcej niż zimno – ręce przymarzają mi do kuchenki gazowej i z zimna nie mogę złapać oddechu. Trochę gorącej herbaty nas…
-
Idaho Falls – Yellowstone (24 sierpnia 2001)
Marilyn i Steve są przesympatyczni. Sugerują, żeby do Yellowstone jechać na dwa dni. No zobaczymy na miejscu, jak będzie z noclegiem – to jeszcze czas letnich wakacji w…
-
Jackpot – Idaho Falls (23 sierpnia 2001)
W Twin Falls otrzymujemy wreszcie wiadomość od Steve’a i Marilyn, że nas oczekują. Pędzimy zatem w ich kierunku.
-
w stronę Yellowstone (22 sierpnia 2001)
Znowu sprawdzamy nasze e-maile w jakiejś bibliotece. I znowu brak wiadomości. Namawiam Włodka, żeby zatrzymać się na noc w Jackpot i odpocząć trochę od jazdy samochodem. W tej…
-
Yosemite – w stronę Yellowstone (21 sierpnia 2001)
Boże, jak zimno. Nakładamy na siebie wszystko, co mamy, i wyglądamy przekomicznie. Misie nas w nocy nie odwiedziły, nie widać też na razie śladów innej zwierzyny. Pakujemy się…
-
Yosemite NP (20 sierpnia 2001)
Dziś znowu podążamy śladem Włodka sprzed 4 lat. Próbuję rozpoznać drzewa, na których robił zdjęcia, i z niepokojem przyglądamy się łunie na niebie. Jesteśmy trochę zdenerwowani, kiedy dowiadujemy…
-
Modesto (19 sierpnia 2001)
Modesto – uśpione miasteczko znane na świecie z trzech rzeczy: filmu American Graffiti, Chandry – prawdopodobnie zamordowanej kochanki jakiegoś ważnego senatora, i fabryki wina Gallo. My zupełnie niespodziewanie…
-
San Francisco (18 sierpnia 2001)
Wraz z Idith i Derekiem wybieramy się promem z Oakland do San Francisco, do dzielnicy chińskiej. Wędrujemy uliczkami miasta, gdzie głównie panuje język chiński, a na ulicach sprzedają…
-
San Francisco (17 sierpnia 2001)
San Francisco jest piękne. Dziś przejeżdżamy szybko miasto, żeby rzucić okiem na Golden Gate Bridge, który wcale nie jest złoty, tylko czerwony, a potem do Santa Cruz, gdzie…
-
Visalia – San Francisco (16 sierpnia 2001)
Nie wiem po raz który stwierdzamy, że pewne nazwy hiszpańskie brzmią bardzo miło, ale po przetłumaczeniu ich na polski brzmią już nie tak ciekawie – na przykład San…
-
King’s Canyon NP (15 sierpnia 2001)
Dzisiaj King’s Canyon. Pierwszy kanion w Stanach, więc oglądamy go z zachwytem i często łapiemy za aparaty, a potem byczymy się w cieniu nad brzegiem strumienia i obserwujemy…
-
Sequoia National Park (14 sierpnia 2001)
Wraz z Hankiem, który zaproponował nam wspólną wycieczkę do parku, jedziemy do Sequoia National Park. Drzewa są niesamowite. Ścięcie jednego zabierało drwalom dwa dni. Kiedy zadzieramy głowy w…
