Stany Zjednoczone
-
Los Angeles – Visalia (13 sierpnia 2001)
To bardzo dobry dzień na rozpoczęcie podróży. Mary Ann i Jack zaangażowali całą rodzinę i wszystkich znajomych w poszukiwaniu sprzętu kempingowego dla nas i tak oto mamy już…
-
Los Angeles (12 sierpnia 2001)
A dzisiaj kraina snów – Universal Studios. Stoimy w olbrzymiej kolejce, żeby się do niej w ogóle dostać. Ludzie walą ze wszystkich stron – każdy łaknie trochę świata…
-
Los Angeles (11 sierpnia 2001)
Oczywiście coś się poplątało z samochodem i w rezultacie wynajmujemy samochód w zupełnie innym miejscu i innej firmie. Ale nie narzekamy – srebrny Ford Taurus wygląda bardzo wygodnie…
-
Los Angeles (10 sierpnia 2001)
I tak oto korzystamy z publicznych środków transportu, żeby dotrzeć do Mary Ann i Jacka. Niewiarygodne – jesteśmy jedynymi białymi w metrze. Wszędzie dookoła Murzyni* lub Latynosi. Mimo…
-
Los Angeles (17 czerwca 2001)
Rano coś nas tknęło i zastanawiamy się, czy są nam potrzebne wizy do Gwatemali, czy nie. Co prawda należymy do tych narodów (druga kategoria obywateli), które teoretycznie potrzebują…
-
Los Angeles (16 czerwca 2001)
I znowu noc przespana tylko w połowie. Katar coraz większy, ale jeszcze mówię. Dziś musimy załatwić bilety lotnicze do Guatemala City. Z tanich biletów nici – najtańszy znaleziony…
-
Los Angeles (15 czerwca 2001)
Zasnęłam gdzieś dopiero o 4 nad ranem. Włodek oczywiście cały czas spokojnie chrapał koło mnie. Trochę to irytujące. Nie zamierzamy na razie zwiedzać Los Angeles – wrócimy tu…
