Boliwia
-
La Paz – Rurrenabaque (6 października 2001)
Rano małe szaleństwo – Włodek pisze artykuły i nagle okazuje się, że nie można ich wysłać. Zamiast godziny spędzamy prawie dwie, biegając po mieście i próbując je wysłać.…
-
La Paz (5 października 2001)
Jedziemy do Księżycowej Doliny – oznacza to nie mniej ni więcej jak przejazd przez całe La Paz. Ale nie narzekamy. Przejeżdżamy przez zdecydowanie bogate dzielnice – niektóre domy…
-
La Paz (4 października 2001)
Jedziemy do Tiwanaku, czyli największych ruin boliwijskich. Mimo że na początku trochę mamy skwaszone miny, bo z potężnego niegdyś miasta niewiele zostało, głównie dzięki rozgrabieniu wszystkiego, co tylko…
-
Isla del Sol – La Paz (3 października 2001)
I to się nazywa mieć znajomości. Dzięki wstawiennictwu Don Enrique jedziemy łódką za 5 boliwianów od osoby, a nie za 15 jak inni biali pasażerowie. Potem wskakujemy do…
-
Isla del Sol (2 października 2001)
Rano udaje nam się zakupić bilety już po standardowej, no może trochę niższej cenie, i płyniemy na Isla del Sol. Wysiadamy na jej krańcu południowym i szukamy Don…
