Cóż można robić w Pattaya (o poprzednim wieczorze powinien napisać Włodek), słynnym mieście 4S, kiedy ma się okropny katar i nie rozstaje się z chusteczką do nosa? Cóż, pocieszam się, że przynajmniej jestem „pociągająca”. A wracając do samego miasta – to jest to typowe miasto wypoczynkowe (w dużej części opanowane przez Rosjan – wszędzie napisy po rosyjsku), które składa się z bulwaru wzdłuż wąskiej plaży, po którym przechadzają się głównie pary mieszane (tzn. on – mocno starszawy biały pan lub wyraźnie zagubiony emocjonalnie biały pan, ona – Tajka w wieku od koloru do wyboru), tłumu hoteli, resortów i hotelików oraz małych uliczek, w które powciskane są bary go-go. A co my robimy w tym mieście rozpusty? My wynajmujemy dwa leżaczki, kupujemy sprite’a, wyjmujemy książkę do nauki hiszpańskiego i najzwyczajniej w świecie wkuwamy. Nauka jest tak męcząca, że po przyjściu do naszego hoteliku walimy się na łóżko, żeby trochę się przespać. I… śpimy do białego rana.
Pattaya (30 stycznia 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
