O 6:15 docieramy do przystani. Okazuje się, że nasza łódź odpłynie dopiero o 8:30, a nie jak poprzednio nam mówiono o 6:30. Znajdujemy więc dla siebie kawałek trawy i słodko śpimy. Włodek na łodzi dalej śpi, a ja się wiercę, bo mi za gorąco i za twardo. Wreszcie koło 12 docieramy do naszego bungalowu, kupujemy bilety na nocną łódź do Surat Thani i odsypiamy nocne hulanki. Nocna łódź jest dla nas wielką niespodzianką. Na pokładzie porozkładane materace! Można położyć się spać. Tak jestem tym zachwycona, że nie przejmuję się wędrującymi karaluchami. Wręcz przeciwnie – jeden ładny, spasiony okaz wydaje mi się, że smakowałby bardzo dobrze. Aż boję się własnych myśli.
Koh Phangan – Koh Tao (9 lutego 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
