Koh Phi Phi (11 lutego 2001)

Ten dzień to plaża, plaża i jeszcze raz plaża. Koh Phi Phi byłoby rajem, gdyby nie te rzesze turystów. Wieczór spędzamy przy miłej muzyce w nadmorskiej restauracji „Riddim”, poleconej nam przez Jeffa ze szkoły nurkowej „Leisure Diving”. Łatwo wywnioskować, że rozpaczliwie poszukujemy jakiejś możliwości nurkowania.