Oj, już nie pamiętamy, kiedy to ostatni raz byliśmy na zorganizowanej wycieczce. Ale jest miło. Odwiedzamy Świętą Dolinę. Najpierw Pisac ze swoimi 5000 grobowców, ograbionych przez miejscowych, później jedziemy doliną rzeki Urubamby i dojeżdżamy do Ollantaytambo, miejsca gdzie Inkom udało się pokonać Hiszpanów, i wreszcie do małego kolonialnego miasteczka Chinchero. Trochę daje się nam we znaki wysokość – prawie 4000 m n.p.m. Szybciej się męczymy, a poza tym jest tak okropnie zimno. Myśmy już zapomnieli, co to zimno. Po powrocie do Cusco okazuje się, że są obchody Dnia Turysty. No tak – to już upłynął rok. I pomyśleć, że rok temu nie mieliśmy pojęcia, że taki dzień w ogóle istnieje.
Cusco – Święta Dolina (27 września 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
