Oaxaca

  • Oaxaca – Puebla (24 lipca 2001)

    Wczoraj ponownie rozstaliśmy się z Sangyoo. My jedziemy do Puebla, ona prosto do Mexico Ciudad. Jedziemy sobie wygodnym autobusem, kiedy nagle konduktor woła: „Puebla!” Zanim zdążyliśmy się obejrzeć,…

    czytaj dalej

  • Oaxaca (23 lipca 2001)

    Chyba lubimy się nad sobą znęcać. Wstajemy o 5 rano i wędrujemy do audytorium. Ku naszemu zdziwieniu już kłębi się tam tłum ludzi w olbrzymiej kolejce. Powolutku przesuwamy…

    czytaj dalej

  • Oaxaca (22 lipca 2001)

    Rano jedziemy do Monte Albán – miasta Majów położonego na jakby ściętym szczycie góry. Przysiadamy na szczycie piramidy i oczami wyobraźni widzimy, jak to miasto wyglądało kiedyś, kiedy…

    czytaj dalej

  • Oaxaca (21 lipca 2001)

    Moja próba odwiedzenia stacji kolejowej udała się o tyle, o ile można uznać włamanie się na jej teren i stwierdzenie, że jest tak zarośnięta pajęczynami i tak pokryta…

    czytaj dalej

  • Oaxaca (20 lipca 2001)

    Oaxaca wita nas lodowatym powiewem. Wciągamy jakieś ciepłe ciuchy i trzęsiemy się z zimna na stacji autobusowej, czekając na świt. Kiedy już się rozjaśnia, wędrujemy opustoszałymi nadal ulicami…

    czytaj dalej