Hawana
-
Hawana – Montego Bay – Negril (18 listopada 2001)
Jak zwykle opłata lotniskowa i już jesteśmy w samolocie. Obok mnie siedzi Amerykana i Jamajczyk. On nie może opanować radości, kiedy widzi Jamajkę. Spogląda na mnie i prawie…
-
Hawana (12 listopada 2001)
Z niepokojem wchodzimy do Kapitolu – będzie ten internet, czy nie? Jest. Ufff. Otrzymujemy wiadomość od Miela, że Sabena zbankrutowała. No to chyba nie mamy czym wracać do…
-
Hawana – Sancti Spíritus (7 listopada 2001)
W ostatniej chwili zmieniamy plany i nie jedziemy do Santiago, ale do Sancti Spíritus. Kupno biletów autobusowych na Kubie to niezła zabawa. Najpierw trzeba się przedrzeć przez kordon…
