Varadero
-
Varadero – Hawana (17 listopada 2001)
To już ostatni dzień w Varadero. Jak zwykle zahaczamy o internet z nadzieją, że będzie działał. Panienka, która tam pracuje i która mnie osobiście doprowadza do szału swoją…
-
Varadero (15 listopada 2001)
Internet tu strasznie humorzasty i oprócz tego, że piekielnie drogi, to dzisiaj znowu nie działa. A my mamy wykupioną kartę na 5 godzin (innej nie było) – żadnym…
-
Varadero (14 listopada 2001)
Dziś wędrujemy plażą w drugą stronę. Pogoda ładna, nad morzem wieje wiatr, więc nawet nie jest tak okropnie gorąco. Wyjątkowo dzisiaj działa internet, więc otrzymujemy pomyślną wiadomość od…
-
Varadero (13 listopada 2001)
Jak już długo nie oglądałam filmu propagandowego. Jest co prawda po hiszpańsku, więc wszystkiego nie rozumiem. Ale jedno wynika z filmu jasno: Fidel jest dobry, a ruch bodajże…
