My zdecydowanie chcemy schodzić w dół. Przed nami jeszcze droga do Jiri, według przewodnika około sześciu dni. Adam ma jeszcze trochę czasu i mimo że nie najlepiej się czuje, decyduje się na jeszcze jedną wędrówkę w wysokie góry. Rozstajemy się w Syangboche. Trochę nam smutno, jeszcze machamy sobie z oddali, a potem Adam znika nam z widoku. No cóż, musimy poczekać do marca, aż zobaczymy się w Australii. Wędrujemy do Phakding. Dzień jest pochmurny – nasz pierwszy pochmurny dzień w górach. Do Namche Bazaar walą tłumy, dosłownie trudno się czasami przecisnąć między porterami, jakami i turystami. Nie ma nawet gdzie załatwić się w spokoju, taki tu ruch. W Phakding po raz ostatni fundujemy sobie luksusik: domek z własną łazienką. Dalej nie wiemy, co nas czeka.
Khumjung – Phakding (19 października 2000)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
