Ostatnie chwile w Kathmandu. Siedzimy w kafejce internetowej i pilnie uzupełniamy naszą stronę. Pożegnalny stek w K-Too. Kto wie, może ostatni przez najbliższy czas. W Indiach krowy raczej chadzają po ulicach, niż pojawiają się na talerzu. A potem biegiem, bo czekają na nas dwaj smutni panowie – „eskorta na stację autobusową”. Autobus już podjechał. Zapchany po sam dach, ale my mamy rezerwację, więc niezbyt się tym przejmujemy. W drodze puszczają film bollywoodzki. Wszyscy, od najmniejszych po największych, oprócz Włodka, który słodko śpi, wlepiają oczy w ekran. A to szmira gorsza od najpaskudniejszej meksykańskiej telenoweli – jestem w tym temacie specjalistką. Mija godzina za godziną. O świcie docieramy do przygranicznego miasteczka Sunauli.
Kathmandu – Sunauli (29 października 2000)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
