Bangkok (25 grudnia 2000)

Dzisiaj załatwiamy paczki. Nadajemy kolejne 13 kg do kraju i jedziemy niepewni swego losu odebrać paczkę z Polski. Na szczęście jest. Mamy już przewodnik po Tajlandii i mnóstwo kolejnych kilogramów do wożenia. Jeszcze tylko dobra kawa w Black Canyon i wieczorny film w naszym hoteliku – i kolejny dzień już za nami.