Tag: Bangkok
-
Bangkok – Sydney (24 lutego 2001)
I znowu lotnisko. Tym razem bez kolęd i może nie tak ciche jak wtedy o 5-tej rano, ale mimo wszystko całkiem spokojne. Mamy trochę czasu w zapasie, więc…
-
Bangkok (23 lutego 2001)
No i proszę. Jemy sobie w najlepsze śniadanie, kiedy widzimy kogo? No oczywiście Magdę z plecakiem. Rzucamy się sobie w ramiona i umawiamy na wieczór. Bo my, biedni…
-
Bangkok (22 lutego 2001)
Pociąg spóźnia się tylko o pół godziny. W szaleńczym pędzie organizujemy sobie nocleg, sprawdzamy maile, potwierdzamy nasz lot, oddajemy filmy do wywołania, Włodek pędzi do dentysty, no a…
-
Koh Lipe – Bangkok (21 lutego 2001)
Droga powrotna na ląd jest prawie taka sama jak poprzednio. Z tą tylko różnicą, że pogoda jest idealna i nie musimy chować się za wyspami przed potężnym wiatrem.…
-
Bangkok – Koh Tao (3 lutego 2001)
Włodek budzi mnie o 3 nad ranem, kiedy to każą nam wysiąść z autobusu i przesiąść się na pakę pick-upa. Pick-up zatrzymuje się przed jakimś hotelikiem, gdzie każą…
-
Bangkok (2 lutego 2001)
To piękny dzień, żeby pojechać na południe i w końcu zacząć wypoczywać. Logistyka podróży jest tu fascynująca i zupełnie dla nas niezrozumiała. Najważniejsze, że mimo iż wygląda to…
-
Bangkok (1 lutego 2001)
No i proszę – już zaczął się nowy miesiąc. Trudno w to uwierzyć. Rano pędzimy na autobus do Bangkoku. Jesteśmy bardzo dumni, bo łapiemy jeden z pierwszych, a…
-
Bangkok – Pattaya (29 stycznia 2001)
I znowu wizyta u dentysty, a później wypad nad morze do Pattaya – miasta 4-S (sun, sand, sea and sex). Przyjeżdżamy późnym popołudniem, wynajmujemy pokoik w duńskim pensjonacie…
-
Bangkok (28 stycznia 2001)
TV, TV i jeszcze raz TV. Internet, internet i jeszcze raz internet. No i Włodek odwiedza dentystę.
-
Bangkok (27 stycznia 2001)
Ponieważ pociąg ma dwugodzinne opóźnienie, wysypiamy się bardzo dobrze i zgodnie już z tradycją Włodek kupuje lody na stacji. Potem wsiadamy w autobus na Khao San i poszukujemy…
-
Vientiane – Bangkok (26 stycznia 2001)
Ponieważ bomba wybuchła na moście Przyjaźni wczoraj, dzisiaj nie powinno nam się nic złego przytrafić. Do mostu docieramy tuk-tukiem, potem łapiemy autobus, potem drugi autobus, potem wędrujemy pieszo…
-
Bangkok (7 stycznia 2001)
Dzisiaj zamierzamy kupić bilety kolejowe do Phitsanulok (Boże, te nazwy!). To wcale nie takie proste. Już przed wejściem na stację łapie nas jakiś koleś z informacji turystycznej i…
-
Bangkok (6 stycznia 2001)
Dzisiaj odsypiamy i oglądamy w całości filmy – pierwszy raz od ponad trzech miesięcy. Dziwne uczucie. A poza tym biegamy i załatwiamy wszystko, co się tylko da.
-
Sihanoukville – Bangkok (5 stycznia 2001)
Zamierzamy przekroczyć granicę w miejscu, które oficjalnie nie jest otwarte dla turystów, choć wszyscy to robią od lat. Wiezie nas do niego z Sihanoukville wodolot. Przechodzimy przez jedną…
Adelaide Alice Springs Angkor Wat Antigua Arequipa Auckland Australia Bajawa Bangkok Belize Bharatpur Boliwia Bryce Cairns Caye Caulker Chiang Mai Christchurch Cusco Delhi Dunedin fauna i flora Flores Guadalajara Gwatemala góry Hawana Himalaje historia Idaho Falls Indie Indonezja Isla Mujeres Jabalpur Jamajka Kambodża Kathmandu Khajuraho Khumjung Koh Lipe Koh Phi Phi Koh Tao Kuba Kuta Labuan Bajo Laos La Paz Lima Los Angeles Luang Prabang Mauritius Meksyk Melbourne Mexico City Miami Montego Bay Mumbai muzeum natura Negril Nepal nocleg Nowa Zelandia Oaxaca oś czasu park narodowy Pattaya Peru Pheriche Phnom Penh plaża Potosi praktycznie przekraczanie granic przekręt Pushkar Reunion Rurrenabaque Salt Lake City San Cristobal de las Casas Seraya Siem Reap Singapur spotkania Stany Zjednoczone Syberia Sydney Tajlandia Taupo Thar Desert transport trekking Trinidad UNESCO Uyuni Vagator Vang Vieng Varadero Varanasi Vientiane Zipolite
