Sihanoukville – Bangkok (5 stycznia 2001)

Zamierzamy przekroczyć granicę w miejscu, które oficjalnie nie jest otwarte dla turystów, choć wszyscy to robią od lat. Wiezie nas do niego z Sihanoukville wodolot. Przechodzimy przez jedną kontrolę, przesiadamy się na małe łódeczki motorowe, przechodzimy przez trzy kolejne kontrole (urzędnicy się spieszą, bo granicę zamykają o 17:00), przesiadamy się do minibusa, który dowozi nas do Trat. A stamtąd łapiemy autobus do Bangkoku.