Bangkok (23 lutego 2001)

No i proszę. Jemy sobie w najlepsze śniadanie, kiedy widzimy kogo? No oczywiście Magdę z plecakiem. Rzucamy się sobie w ramiona i umawiamy na wieczór. Bo my, biedni wyrobnicy, nic tylko siedzimy w internecie. A ja mam jeszcze wersję angielską do nadgonienia.