Rano żegnamy się z Margaret i ruszamy w kierunku Auckland. Po drodze chcemy zobaczyć las kauri. Drzewa kauri porastały prawie całą Nową Zelandię, kiedy dotarli do niej pierwsi biali. Teraz jest ich już coraz mniej. Las, do którego jedziemy, jest znany, ponieważ znajdują się tam 2000-letnie drzewa kauri. Trudno te największe zauważyć, tak są wielkie – pień u góry jest prawie tak samo szeroki jak na dole. Próbujemy robić zdjęcia, ale jak tu zmieścić te olbrzymy na jednej klatce? Wieczorem jesteśmy już w Auckland u Val i Billa. Czekają już na nas nowe listy serwasowe, które mój brat załatwiał dla nas, stając na głowie, i przesłał do Nowej Zelandii pocztą kurierską. Kamień spada nam z serca. Teoretycznie, żeby móc skorzystać z gościny serwasowej, należy mieć aktualny list polecający. My, ruszając w zeszłym roku, mieliśmy tylko te z 2000 roku. Super! Teraz wszystko jest w idealnym porządku.
Kaeo – Auckland (1 marca 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
