Dziś wybieramy się na „Przylądek Porywaczy”, żeby obejrzeć ganety (wielkie wędrowne ptaszyska). Żeby dotrzeć na przylądek, trzeba najpierw zorientować się w przypływach i odpływach, a następnie wsiąść na traktor lub przespacerować się 8 km w jedną stronę i wdrapać się na całkiem sporą górkę. Spacer sprawia nam wielką przyjemność, ganety są bardzo pocieszne, zwłaszcza małe, które próbują uczyć się latać i w ogóle im to nie wychodzi. Następnie 8 km z powrotem, miły lunch w pobliskiej restauracyjce i powrót do domu. A potem jedziemy do Krystyny i Allena na przepyszny obiad i długie polakow rozmowy.
Napier (7 marca 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
