Nelson (11 marca 2001)

Dziś wędrujemy sobie po Nelson. Miłe, spokojne miasteczko, w którym znajduje się geograficzne centrum Nowej Zelandii. Wdrapujemy się na szczyt, żeby do niego dotrzeć, i oglądamy panoramę okolicy. Potem spędzamy przemiłą chwilę w japońskim ogrodzie i na plaży. Po powrocie do domu rozmawiamy o Polsce i Nowej Zelandii. Betty, kiedy mówi o Maorysach, zamyka drzwi. „Moja sąsiadka jest Maoryską, jakby usłyszała, co tu opowiadam…” Z taką reakcją spotkaliśmy się już parokrotnie.