Nelson – Fox Glacier (12 marca 2001)

Najpierw zajeżdżamy nad jezioro Rotoriki i chwilę tam odpoczywamy, a potem ruszamy w długą drogę w stronę lodowców. Po drodze bierzemy autostopowiczów: jednego Amerykanina i dwie Żydówki. Kiedy dowiadują się, że jesteśmy Polakami, strasznie się cieszą, bo okazuje się, że wszyscy jesteśmy w tym samochodzie polskiego pochodzenia. Pod lodowiec docieramy pod wieczór. Trochę siąpi deszcz. Idziemy na krótki spacer do jaskini świetlików, a potem spać. Rano chcemy zobaczyć najsłynniejszą panoramę Nowej Zelandii.