Rano znajdujemy na stole list od Boba i książkę Kate Mansfield. Tego się nie spodziewaliśmy – to znaczy wiedzieliśmy, że Bob ma wyjechać rano, ale żeby zostawił nam książkę… Bardzo się cieszę. Już od Wellington chciałam przeczytać coś napisanego przez tę nowozelandzką pisarkę. Na nas już czas. Do Mt Cook daleko. Po drodze dociera do nas fakt, że tu południe jest na północy. Niesamowite! Docieramy gdzieś koło piątej i mamy tylko czas na krótki spacer i herbatę w Hermitage z widokiem na zachodzące słońce nad Mt Cook. Śmiesznie wyglądamy wśród tłumu elegancko ubranych Japończyków, zwłaszcza ja w moich pocerowanych spodniach.
Dunedin – Mount Cook (20 marca 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
