Adelaide – Fleurieu – Adelaide (31 marca 2001)

Półwysep Fleurieu – widok na Wyspę Kangura i morze. Droga pnie się wybrzeżem do pobliskiego parku narodowego, gdzie kangury tak przyzwyczaiły się do widoku ludzi, że zaczęły podkradać im jedzenie z namiotów. Miejsca biwakowania otoczone są zatem wysoką siatką. Kangury rzeczywiście dbają o nas tyle co o zeszłoroczny śnieg. Słoneczko świeci dość leniwie i czasami znika za chmurami. W Victor Harbour przysiadamy na ławeczce, obserwując tramwaj konny i wielbłądy. Powoli przeżuwam jabłko i zaciągam zamek kurtki – robi się zimno. Wracamy do domu na drugą turę slajdów – tym razem podróże Adama i Basi po świecie.