Już trochę stęskniliśmy się za wędrówkami po parkach narodowych. Z radością więc wędrujemy po Noosa National Park położonym nad samym morzem. Na miejscu przeznaczonym na piknik włóczy się goanna. Jest zdecydowanie mniejsza od naszej pustynnej. Z wysokiego klifu schodzimy do Alexandra Bay, która okazuje się plażą nudystów. Na szczęście australijscy nudyści nie należą do frakcji wojujących i nie rzucają się na nas, żeby z nas ściągnąć ubrania. Ponownie wspinamy się na klify i obserwujemy surferów. Ja zauważam, że nie ma wśród nich kobiet – sami mężczyźni. Ciekawe dlaczego? Pod wieczór docieramy do Caloundry do Gabi i Kima, z którymi jesteśmy umówieni już od dawna.
Noosa National Park – Caloundra (3 maja 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
