Antigua (22 czerwca 2001)

Po szkole wybieramy się do San Felipe. To taka mała wioseczka niedaleko Antigua. Na słupach rozwieszone plakaty z podobiznami bandytów i kolumna samochodów z miss lokalnej szkoły. Dostajemy nawet parę cukierków od jednej z wicemiss. Jak zwykle zaglądamy do naszej ciastkarni i pędzimy na obiad do domu. Tym razem nasza gospodyni stawia na stole garnki i mówi: „Nałóżcie sobie, ile chcecie”.