Pochutla – Puerto Angel – Zipolite (14 lipca 2001)

Jeszcze jest ciemno, kiedy docieramy do Pochutli. Z naszego autobusu oprócz nas wysiada jeszcze dwóch turystów. Razem z nimi zabieramy się najpierw do Puerto Ángel, które obchodzimy w poszukiwaniu noclegu, ale ponieważ jest jeszcze wcześnie rano, wioska jest jeszcze uśpiona. Razem z naszymi nowymi znajomymi (Włochami) postanawiamy przenieść się do następnej wioski – Zipolite. Tam też szczęśliwie znajdujemy miły pokoik nad morzem i po wypiciu herbaty padamy na łóżko i śpimy, śpimy w nieskończoność.