No proszę – już sierpień. Niewiarygodne. Ostatnie pożegnanie z przeuroczym miasteczkiem, w którym drogi miejskie prowadzą tunelami starych kopalń, i już jesteśmy w autobusie wiozącym nas do Guadalajary. Zapewnienia pana, który sprzedawał nam bilety, że do Guadalajary dotrzemy po pięciu godzinach, okazały się niezbyt prawdziwe. Zwłaszcza że po drodze złapała nas potworna ulewa i burza, w wyniku której drzewo runęło na naszą drogę. Przez 45 minut obserwowaliśmy, jak policja dzielnie walczy z usunięciem drzewa (nietety – każdy policjant posiadał odmienną koncepcję usunięcia przeszkody z drogi) i trzymaliśmy za nich kciuki, ponieważ wiedzieliśmy, że Martin czeka na nas na dworcu. Włodek zadał słuszne pytanie: „Słuchaj, czy my w ogóle poznamy Martina i Monikę?” Rzeczywiście – widzieliśmy ich tylko raz w życiu, przez 3 godziny, i to 10 miesięcy temu. Na szczęście udaje mi się rozpoznać Martina i wszyscy padamy sobie w ramiona.
Guanajuato – Guadalajara (1 sierpnia 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
