Salt Lake City (2 września 2001)

I tak oto z dwóch nocy, które mieliśmy spędzić tutaj, zrobiło się dużo więcej. To po prostu dlatego, że jest nam tak dobrze z Kasią i Adamem, którzy dzisiaj zabierają nas na tradycyjne amerykańskie śniadanie. Po tym śniadaniu już przestajemy się dziwić, dlaczego otyłość jest tak wielkim problemem w Stanach – porcje są przeolbrzymie. Dla nas to o wiele za dużo. Potem jedziemy piękną trasą widokową do Sundance Film Institute, czyli miejsca niezależnej produkcji sztuki filmowej założonej przez Roberta Redforda. Tam słuchamy koncertu i pijemy przepyszną kawę i herbatę, wcinając doskonały sernik. Wieczorem idziemy do kościoła pomodlić się w intencji babci Kasi.