Zrywamy się skoro świt i jedziemy na lotnisko oddać samochód. Trochę się denerwujemy, jak to będzie na tym lotnisku, zwłaszcza po ostatnich wydarzeniach. Ku naszemu zaskoczeniu, może oprócz zwiększonej liczby kontroli, zwłaszcza osób pochodzenia arabskiego, niewiele się zmieniło. Lecimy Deltą – najbardziej rozbawia nas to, że za oglądanie filmu video trzeba dodatkowo płacić, no ale na szczęście już lądujemy w Atlancie i wędrujemy kilometrami, żeby dotrzeć do naszego następnego samolotu. Tym razem, mimo że to też Delta, za film nie trzeba dodatkowo płacić i przynajmniej jest przyzwoite jedzenie. W Limie lądujemy o 10:45 wieczorem i postanawiamy starym zwyczajem spędzić noc na lotnisku. Na szczęście jest gdzie przycupnąć.
LA – Atlanta – Lima (21 września 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
