No i znowu w autobusie, tym razem na 24 godziny. Ciekawe, jak to zniesiemy. Droga, broń Boże nie asfaltowa, pnie się pod górę serpentynami. Mamy tylko nadzieję, że z naprzeciwka nic nie będzie jechało, bo miejsca na wyprzedzenie nie ma, a przepaście olbrzymie zieją w naszym kierunku czernią. Widoki ośnieżonych szczytów wzbudzają nasz zachwyt. Od czasu do czasu dwóch młodych pomocników kierowcy wyskakuje z autobusu i biegnie przodem, usuwając kamienie z drogi bądź sprawdzając bardzo słabowite mostki. Na śniadanie zatrzymujemy się w jakiejś wioseczce w górach. Leżymy na trawie, obserwując białe chmurki na niebie. Aż dziwne, jak szybko mija nam droga do Cusco.
Ayacucho – Cusco (25 września 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
