Pampas – Rurrenabaque (9 października 2001)

Jesteśmy tak nieprzyzwoicie brudni, że aż trudno w to uwierzyć. No ale dzisiaj będziemy w Rurre, to spróbujemy się doszorować. Wybieramy się jeszcze na krótki spacer po dżungli i wracamy do Rurrenabaque. Niestety w nocy lało w Santa Rosa i nasz jeep ślizga się po obrzydliwym błocie. Co chwila stawia nas bokiem, a błoto tak bryzga, że zamykamy okna, bo wpada do środka samochodu. Wreszcie wyjeżdżamy z błota i z ulgą otwieramy okna. Niestety nie zdawaliśmy sobie sprawy, że kurz też potrafi być bardzo dokuczliwy. W Rurrenabaque jesteśmy już o zmroku i dobrze, bo przynajmniej nikt nie widzi, jacy jesteśmy brudni.