Jesteśmy tak nieprzyzwoicie brudni, że aż trudno w to uwierzyć. No ale dzisiaj będziemy w Rurre, to spróbujemy się doszorować. Wybieramy się jeszcze na krótki spacer po dżungli i wracamy do Rurrenabaque. Niestety w nocy lało w Santa Rosa i nasz jeep ślizga się po obrzydliwym błocie. Co chwila stawia nas bokiem, a błoto tak bryzga, że zamykamy okna, bo wpada do środka samochodu. Wreszcie wyjeżdżamy z błota i z ulgą otwieramy okna. Niestety nie zdawaliśmy sobie sprawy, że kurz też potrafi być bardzo dokuczliwy. W Rurrenabaque jesteśmy już o zmroku i dobrze, bo przynajmniej nikt nie widzi, jacy jesteśmy brudni.
Pampas – Rurrenabaque (9 października 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
