Tag: Boliwia
-
Oruro – Arica (21 października 2001)
Wieczorem pożyczyliśmy sobie od Miel i Miriam ich przewodnik o Chile. Mają najnowszy – to zawsze warto rzucić okiem. W nim odkrywam z przerażeniem informację, że Polakom potrzebne…
-
Uyuni – Potosi – Oruro (20 października 2001)
Maszerujemy, chowając dłonie w rękawach. Na szczęście kupiliśmy sobie miejscowe czapeczki, więc chociaż w głowy nie jest tak zimno. Nasza na początku tak zwarta kolumna zaczyna się rozciągać…
-
Uyuni (19 października 2001)
A my nadal w Uyuni. Niektórym kończą się pieniądze – bank zamknięty. Jak strajk, to strajk. Kantory wymieniające dolary czy czeki podróżne pozamykane po wizytach komitetu strajkowego, który…
-
Uyuni (18 października 2001)
Śniadanie jemy na rynku. Próbujemy się czegoś dowiedzieć o strajku. Ale tak naprawdę nikt nic nie wie – nawet kiedy pytamy się, o co w tym wszystkim chodzi,…
-
Potosi (16 października 2001)
Dziś odpoczywamy, czyli innymi słowy włóczymy się po przeuroczym miasteczku. Ja w nadziei na kupno srebrnych łyżeczek bądź kolczyków, a Włodek pstrykając zdjęcia. Włodek ma więcej szczęścia niż…
-
Potosi (15 października 2001)
Podróżując po Boliwii, zapomina się, że coś takiego jak utwardzana droga w ogóle istnieje. Okropnie wytrzęsieni zbliżamy się do Potosí i w milczeniu przyglądamy się oświetlonej w słońcu…
-
La Paz – Potosi (14 października 2001)
Śpimy długo i dobrze. A potem spacer po La Paz, które w niedzielę zamienia się w jeden wielki festyn.
-
Rurrenabaque – La Paz (13 października 2001)
W zasadzie można mówić o szczęściu – udało nam się załapać na lot samolotem wojskowym do La Paz. Co prawda, kiedy widzimy lotnisko i samolot, miny nam trochę…
-
Madidi – Rurrenabaque (12 października 2001)
Oczywiście mimo wczorajszego wypadku idziemy oglądać papugi. Co prawda ja mówię, że się boję, a Szkoci mówią, że jest za gorąca, ale… już pniemy się po lianach w…
-
Madidi (11 października 2001)
Trudna to była noc – odgłosy dżungli nie pozwalały mi na zaśnięcie. Ranek też nie wygląda najpiękniej – zanosi się na burzę. I rzeczywiście, gdzieś w środku dżungli…
-
Rurrenabaque – Madidi (10 października 2001)
Zmieniliśmy agencję i do dżungli wybieramy się z Amazonico. Tym razem naszymi towarzyszami są Szkoci. Rzeka, którą płyniemy, jest duża, głębsza i szersza. Gdzieś w dżungli widać małe…
-
Pampas – Rurrenabaque (9 października 2001)
Jesteśmy tak nieprzyzwoicie brudni, że aż trudno w to uwierzyć. No ale dzisiaj będziemy w Rurre, to spróbujemy się doszorować. Wybieramy się jeszcze na krótki spacer po dżungli…
-
Pampas (8 października 2001)
Po obfitym śniadaniu wybieramy się łodzią na pampę. Przybijamy do brzegu przy jakiejś chatupce z trzciny. Mieszkańcy jej, widząc turystów z przewodnikiem, coś do nas gwałtownie wołają. Co…
-
Rurrenabaque – Pampas (7 października 2001)
I wreszcie koło 7:30 nad ranem dojeżdżamy na miejsce. Już czekają na nas miejscowi „agenci turystyczni”. Z jednym z nich decydujemy się ruszyć na Pampę. Biorę tylko szybki…
Adelaide Alice Springs Angkor Wat Antigua Arequipa Auckland Australia Bajawa Bangkok Belize Bharatpur Boliwia Bryce Cairns Caye Caulker Chiang Mai Christchurch Cusco Delhi Dunedin fauna i flora Flores Guadalajara Gwatemala góry Hawana Himalaje historia Idaho Falls Indie Indonezja Isla Mujeres Jabalpur Jamajka Kambodża Kathmandu Khajuraho Khumjung Koh Lipe Koh Phi Phi Koh Tao Kuba Kuta Labuan Bajo Laos La Paz Lima Los Angeles Luang Prabang Mauritius Meksyk Melbourne Mexico City Miami Montego Bay Mumbai muzeum natura Negril Nepal nocleg Nowa Zelandia Oaxaca oś czasu park narodowy Pattaya Peru Pheriche Phnom Penh plaża Potosi praktycznie przekraczanie granic przekręt Pushkar Reunion Rurrenabaque Salt Lake City San Cristobal de las Casas Seraya Siem Reap Singapur spotkania Stany Zjednoczone Syberia Sydney Tajlandia Taupo Thar Desert transport trekking Trinidad UNESCO Uyuni Vagator Vang Vieng Varadero Varanasi Vientiane Zipolite
