Australia
-
Adelaide (30 marca 2001)
Śpimy. To niesamowite, ile człowiek może spać. Śniadanie nad brzegiem basenu. Otwieram przewodnik i szukam czegoś ciekawego do zwiedzenia. Osiołkowi w żłobie dano – zwycięża mój żołądek i…
-
Adelaide (29 marca 2001)
O Australio! Jakaś ty olbrzymia! Trzy strefy czasowe! A my właśnie wyjechaliśmy z jednej i nie przestawiliśmy zegarków. Budzi nas zatem budzik nie o 6:30, ale o 5:30.…
-
Hamilton – Adelaide (28 marca 2001)
Budzę się o 7:15. Świeci słońce. Cisza. Gdzieś przez drogę przeskakuje kangur. Włodek wpada na pomysł zrobienia zdjęć kangurom. Ruszamy więc na poszukiwanie tych przesympatycznych stworzeń. Musimy wyglądać…
-
Melbourne – Hamilton (27 marca 2001)
Po śniadaniu wizyta w Konsulacie Indonezji. Są bardzo uprzejmi, ale… ponieważ jesteśmy Polakami, to niestety nie dość, że musimy płacić za wizę, to w dodatku możemy ją dostać…
-
Melbourne (26 marca 2001)
Kasia odwozi nas do wypożyczalni samochodów, z której to po długich, prawie miesięcznych negocjacjach prowadzonych przez Włodka, wypożyczamy samochód. Zarezerwowaliśmy tzw. samochód ekonomiczny, czyli Toyotę Corollę. Ku naszemu…
-
Melbourne (25 marca 2001)
Kasia przygotowuje dla nas śniadanie, które popijamy szampanem. Jak mówi mama Kasi przez telefon: „A tak, u nas Piorewiczów to zupełnie normalne”. A potem Melbourne: przechadzka po South…
-
Sydney – Auckland (25 lutego 2001)
I znowu jemy i gdzieś koło 13:00 lądujemy w Auckland. Tuż przed wylądowaniem otrzymujemy karty pokładowe. Pytania, na które trzeba odpowiedzieć, wzbudzają we mnie milion dwieście wątpliwości. Czy…
