Delhi (6 listopada 2000)

To dzień organizacyjny. Musimy kupić bilet, zadzwonić do szpitala, żeby dowiedzieć się o dentystę. Włodkowi ułamał się ząb. Chcemy potwierdzić bilety do Tajlandii. Musimy dostać się do ambasady tajskiej i złożyć podania o wizę. Mnóstwo biegania.