Vientiane – Bangkok (26 stycznia 2001)

Ponieważ bomba wybuchła na moście Przyjaźni wczoraj, dzisiaj nie powinno nam się nic złego przytrafić. Do mostu docieramy tuk-tukiem, potem łapiemy autobus, potem drugi autobus, potem wędrujemy pieszo na stację kolejową i jakimś cudem udaje się nam kupić bilety na miejsca sypialne na nocny pociąg do Bangkoku – ostatnie jakie były.