Ostatni dzień w Australii. Włodek siedzi w internecie, a ja pakuję się i paczkę. Aż dziw, jak człowiek obrasta w tony rzeczy, kiedy nie musi ich nosić na plecach. Ale od jutra koniec z tym. Na obiad wcinamy nasze ulubione kalmary i pyszną sałatkę pomysłu Kasi. Ogień wesoło płonie w kominku. Zimno się zrobiło – jest tylko 21 stopni. Wskakujemy do samochodu Kasi i jedziemy na lotnisko. Kasia odprowadza nas i po raz nie wiem który stwierdzam, że nie znoszę pożegnań z ludźmi, których lubię. Machamy sobie ręką i znowu czeka na nas nieznane.
Melbourne (14 maja 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
