Czekamy na nasz turystyczny autobus, który miał przyjechać po nas o 7:30. Zjawia się ktoś po nas, ale dopiero o 8:30. Turystyczny autobus z klimatyzacją to rozklekotany minibusik z niedziałającym nawiewem. Oprócz kierowcy jest nas 8 sztuk. Zamieniam się z prawie 2-metrowym Holendrem na miejsca, bo biedak wali głową w sufit, a dodatkowo siedzi pomiędzy sporych rozmiarów Urugwajczykiem (pracownikiem Brygad Pokoju) a kierowcą. W koszmarnym skwarze i kurzu (zdecydowaliśmy się na klimatyzację naturalną, czyli otwarte okna) pędzimy z zawrotną prędkością (może 35 km/h) przed siebie. Kierowca chyba cierpi na zapalenie pęcherza, bo co chwila zatrzymuje samochód i pędzi za drzewko. Holendrzy, którzy tak jak my wędrują dookoła świata i już się nabawili manii prześladowczej, mówią, że on robi to specjalnie, żeby nas zmęczyć. Bo jak będziemy zmęczeni, to zgodzimy się na wszystko. No, zobaczymy. Do Mt Bromo docieramy dobrze po 19:30. Rzeczywiście wykończeni i po małej awanturze i przesiadce do innego minibusika. Złość przechodzi nam szybko, kiedy wciągamy w płuca świeże górskie powietrze i szybko pędzimy do łóżek, bo jutro rano wstajemy o 4:00, żeby obejrzeć wschód słońca nad Mt Bromo.
Yogyakarta – Mt Bromo (20 maja 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
