Seraya (5 czerwca 2001)

Seraya to malenka wyspa. Jest na niej jedynie 10 bungalowów, wspaniała plaża, cudowna rafa koralowa i niewielka wioska rybacka. Kiedy siadamy na ganku naszego bungalowu, wiemy, że chcemy tu zostać tak długo, jak to tylko możliwe. Cisza, spokój i szum fal. I Pedro, który przynosi nam skorpiona, który właśnie co ugryzł jakiegoś rybaka i na razie jest nieszkodliwy, jak głosi wieść gminna. Włodek z radością łapie skorpiona i oczywiście wypomina mi tego z Indii. Teraz już chyba przestanie narzekać.