Dzisiaj już wyjeżdżamy. Aż trudno uwierzyć, jak nam ten czas szybko zleciał. Żegnamy się z obsługą, z którą już zdążyliśmy się zaprzyjaźnić. I znowu Labuan Bajo. Pan Fransis mówi nam, że jutro oprócz zwykłego promu odjeżdża też Pelni, czyli bezpośredni statek na Bali. Decydujemy się na Pelni. Mamy nadzieję, że przyjedzie. Wieczorem wędrujemy po mieście – ja w nadziei, że może uda mi się kupić spodnie, moje już się rozlatują. I kogo widzimy! Oczywiście to James!!! Spotkany w Indiach, Bangkoku i teraz na Flores. Rozmawiamy do bardzo późna w nocy.
Seraya – Labuan Bajo (10 czerwca 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
