Najpierw jedziemy statkiem, który – jak w tym wierszyku o młodej staruszce na miękkim kamieniu – wcale nie przypłynął. To znaczy jakiś tam przypłynął, ale 1,5 godziny później i to w dodatku inny. Łapiemy autobus do Chichén Itzá i w rezultacie lądujemy w Pisté, które jest 1,5 km od Chichén Itzá, w malutkim przyjemnym hoteliku z basenem. Całe popołudnie byczymy się nad brzegiem basenu, próbując dokończyć nasze książki, a trzeba przyznać, że tempo mamy niesamowite – średnio dwa miesiące jedna książka (no chyba że jest się na Seraya Island).
Isla Mujeres – Pisté (6 lipca 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
