Zipolite (15 lipca 2001)

Razem z Kristi i Roberto wybieramy się przed południem do Ventanilla. To malutka plaża i laguna, w której podobno są kajmany. Czyżby rzeczywiście wreszcie przyszło nam zobaczyć te przeurocze stworzenia na wolności? Płyniemy małą łódeczką po lagunie. Cisza, spokój, które przerywa tylko krzyk ptaków, które mają tu swoje legowiska. I nagle nasz przewodnik mówi: „O, tam jest kajman!” Rzeczywiście – leży sobie leniwie z głową opartą na jakiejś kłodzie. Po chwili sami już wiemy, jak wypatrywać naszych milusińskich. Wcale nie wyglądają tak groźnie, ale na wszelki wypadek unikamy kontaktu z wodą. Wieczorem pożegnalna kolacja z Kristi i Roberto w restauracyjce na plaży przy szumie fal.