Mój żołądek wrócił do normy. Włodka niestety nie – u niego to chyba coś więcej niż zwykłe obżarstwo. Trochę się biedak męczy, a przed nami długa droga do Oaxaca. Co za koszmar. Trochę się dziwiliśmy, jak nam mówiono, że te 250 km jedzie się 7 godzin. Przestaliśmy się dziwić już po 5 minutach jazdy. Autobus pnie się po zawrotnych zakrętach pod górę. Tak mną rzuca na fotelu, że nie mogę zasnąć. Włodek decyduje się spać na podłodze. Zwijam się w kłębuszek na naszych siedzeniach i próbuję zasnąć. Rano liczymy nasze siniaki.
Zipolite (19 lipca 2001)
Teksty oryginalne dziennika „Podróż dookoła świata” pisane na komputerach bez zainstalowanych polskich znaków diakrytycznych. Korekta językowa wykonana automatycznie. Brak pełnej poprawności językowej.
Podróż dookoła świata
- Urzekająca egzotyka
- Pierwszy rafting
- Jest cudownie
- Puskhar Camel Festival
- Jaisalmer i Thar Desert
- Wakacje od wakacji
- Czysta przyjemność
- Dzień Wszystkich Świętych
- Pamiętny rzut monetą
- Wigilia poza domem
- Angkor Wat
- Koncert milenijny
- Trekking w Chiang Mai
- Mekong
- Inner-tube rafting
- Pierwszy „nur” w ciepłej wodzie
- Full Moon Party
- Black water rafting
- Skok na bungy
- Oodnadatta Track
- Uluru i Kata Tjuta
- Wielka Rafa Koralowa
- Sea World
- Borobodur
- Krajobraz Mt. Bromo
- Polscy księża misjonarze
- Raj na ziemi
- Znowu w szkole
- Blue Hole
- Ruiny Majów
- Kolorowa Guelaguetza
- Uroczy świat Tequili
- Olbrzymie olbrzymy
- Prawdziwy Dziki Zachód
- Błogie życie w SLC
- Cuda natury
- Machu Picchu
- Droga śmierci do parku Madidi
- Kopalnie srebra w Potosí
- Uwięzieni w Uyuni
- Ogromne ptaszyska
- Salsa, cygara i socjalizm
- Nasza złota jesień
