Mexico City (27 lipca 2001)

Narodowe Muzeum Antropologii przyprawia nas o ból głowy i nóg. Jest tak olbrzymie i tak wiele w nim zebrano eksponatów i informacji, że nasze biedne głowy nie są w stanie tego przetrawić. Wieczorem przeprowadzamy się do Guillerma. I od razu zaczynamy czuć się w Meksyku jak w domu. Jutro siostra Guillerma ma urodziny i urządza u niego w domu imprezę. Teraz właśnie przywiozła zestaw do karaoke. I po raz pierwszy w życiu, właśnie w Meksyku, śpiewamy sobie meksykańskie melodie przy pomocy karaoke.