Mexico City (29 lipca 2001)

A dzisiaj czekają na nas piramidy Słońca i Księżyca w Teotihuacán. Są olbrzymie i pot z nas ścieka, kiedy wspinamy się pod górę. Na szczycie piramidy Księżyca jakaś para siedzi w medytacyjnej pozie. My ocieramy pot z czoła i patrzymy na to przedkolumbijskie miasto. Nie wiem, czy po zbudowaniu piramidy Księżyca złożono tu ofiary z ludzi. Na pewno zrobiono to, aby uczcić piramidę Słońca i Templo Mayor w obecnym mieście Meksyk. Aby uczcić Templo Mayor – azteckie centrum świata – władca Azteków poświęcił w ofierze 20 000 ludzi. Ich czaszki widział podobno Cortez. Dzisiaj w tym miejscu odkopano resztki świątyni, a tuż koło nich tańczą potomkowie Azteków swoje tańce. Żeby wejść na piramidę Słońca, czekamy w kolejce – tak dużo jest tu ludzi. Nic dziwnego – to wakacje, a do tego niedziela, czyli wszystkie muzea tego dnia w Meksyku są za darmo.